A dowodzik jest? – cz.2.

7 grudnia 2017

Jak szukać wiarygodnych źródeł i weryfikować prawdziwość podawanych informacji?

Czy to co czytasz jest prawdą?

„Przy każdym nowym artykule warto rozłożyć go na +czynniki pierwsze+. Zacząć od rzeczy najprostszych: przeczytać więcej niż sam lead, sprawdzić informacje o autorze, źródła – o ile są podane, datę publikacji (musimy pamiętać, że udostępnianie starych informacji nie oznacza ich aktualności); aż po te bardziej refleksyjne – zadać sobie pytanie czy nasze prywatne opinie nie wpływają na odbiór artkułu. Czasami warto po prostu zapytać autora publikacji o źródła i dowody, to trwa chwilę, a dużo zmienia. Jeśli ktoś nie poda nam dowodu, to też jest ważna informacja” – mówi Kantorowicz.

Warto też sprawdzić, czy taki news pojawia się w kilku serwisach internetowych, ale nie jest ujęty w te same słowa. Wtedy możemy sprawdzić, na jakie źródła powołują się autorzy takich tekstów i do źródeł dotrzeć sami. Warto zwrócić uwagę, czy podana w badaniu grupa osób jest reprezentatywna dla całego społeczeństwa. Trzeba też być czujnym, czy w tekście lub badaniu ktoś nie próbuje nam czegoś sprzedać lub zareklamować. „W tym celu czasem manipuluje się np. danymi wydajności lub skalą” – mówi Aksamit-Koperska.

Nieco lepiej w weryfikowaniu informacji mają naukowcy, którym łatwiej o dostęp do płatnych informacji naukowych. Jednak – jak przekonuje Monika Aksamit-Koperska – każdy, nawet przeciętny Kowalski, może dotrzeć do abstraktu artykułu naukowego i sprawdzić czy to, co czyta jest prawdą.

Język nauki

Twórcy akcji chcą też wyjaśniać trudny język naukowy, który dla przeciętnego czytelnika bywa problemem. Jak zauważają przedstawiciele kampanii, dla laika różnica między korelacją a wynikaniem może być nieistotna, natomiast świat nauki bardzo mocno odróżnia te dwa pojęcia. Podobnie pojęcia hipotezy i teorii. Teorie są czasem obalane, ale aby tego dokonać trzeba starać się przez lata. Nowe hipotezy powstają zaś codziennie. Przez tego typu językowe różnice mogą powstawać nieporozumienia. „Jeśli Kowalski nie rozumie jak działa nauka, to ktoś może mu to działanie opisać na niekorzyść nauki; powiedzieć: zobacz oni – naukowcy znowu się wycofują, znowu się pomylili. Tymczasem oni zawsze mówili, że ich ustalenie było na 99 proc.; nigdy nie powiedzieli, że było na pewno” – mówi Koperska.

Język pseudonauki

Nauka gdyba i bada; zaś pseudonauka przekonuje, że coś jest na pewno i odwołuje się do wyższych wartości np. autorytetu osoby lub jakiejś instytucji. Do powołania się na autorytet wystarczy czasem zwykły symbol jak na przykład fartuch laboratoryjny (Milgram, 1963). „Gdy ktoś chce nas oszukać to często mówi: +na pewno+, bo nie ma innych argumentów, którymi mógłby nas przekonać” – zauważa Monika Aksamit-Koperska.

Dzięki akcji internauci zyskują też narzędzia do weryfikacji informacji. Na jej facebookowym fanpejdżu można znaleźć np. narzędzie z listą wyszukiwarek publikacji naukowych. „Edukujemy i informujemy żartobliwie poprzez memy, infografiki i komiksy, choć nie znaczy to, że problem nie jest poważny” – zauważa rozmówczyni PAP.

Do popierania akcji będą zachęcały osoby rozpoznawalne, przygotowano też specjalne koszulki, a wkrótce pojawią się nagrania wideo. „Na Facebooku widać, że nasza akcja zaczyna powoli działać. Ludzie czytając jakieś informacje oznaczają nas prosząc przy okazji autorów tekstów o podanie źródła informacji. Śmiało można to określić małym sukcesem” – mówi Dominik Kantorowicz.

„Jest taki jeden dzień w roku, kiedy wszyscy podchodzą do informacji sceptycznie; myślą, że się z nich żartuje i wszystko jest nieprawdziwe – to 1 kwietnia. My staramy się przekonać, że ten jeden dzień można byłoby rozciągnąć na więcej dni w roku” – podsumowuje Aksamit-Koperska.

Szczegółowe informacje na temat akcji można znaleźć na stronie: https://www.facebook.com/kampaniadowodzikjest/

www.mala-psychologia.eu/pytaj-o-dowody

 

źródło: naukawpolsce.pap.pl. autor: E.Krajczyńska, oprac: infoON