Wrocław: Kardiochirurdzy z USK wszczepili sztuczny pierścień do zastawki aortalnej – cz.2

27 grudnia 2017

Nowa technologia ma znaczenie dla operowania wad wrodzonych

W ocenie specjalistów brakowało właśnie technik naprawy pierścienia aortalnego, który był jednym z elementów naprawy całej zastawki. I właśnie ten sztuczny pierścień o nazwie „HAART” jest od ponad roku jedynym dostępnym i wdrożonym do zastosowania klinicznego u chorych, u których rozważa się operacje naprawy zastawki aortalnej.

Dzięki temu elementowi, czyli sztucznemu pierścieniowi, operacja naprawy zastawki staje się powtarzalna. W tym tkwi sedno tej technologii. Mając go i wiedząc, jak go się implantuje, naprawa aortalna staje się techniką powtarzalną i dostępną dla szerszego grona kardiochirurgów. Oczywiście, zastawka składa się nie tylko z pierścienia, ale też i płatków, a ich naprawa to osobne zagadnienie” – powiedział Jasiński.

„Dodatkowo niemal zawsze współistnieje z patologicznie zmienioną aortą wymagającą operacji w tym samym czasie. Jednak uzyskanie w tej metodzie pewnej możliwości jej powtarzalności, dzięki sztucznemu pierścieniowi ma ogromne znaczenie” – podkreślił szef Kliniki Chirurgii Serca USK we Wrocławiu.

Prof. Jasiński ocenia, że nowa technologia ma znaczenie dla operowania wad wrodzonych, zarówno tych koniecznych do naprawienia w wieku dziecięcym, jak i takich ujawniających się w późniejszym okresie życia. Wady wrodzone bowiem ujawniają się u niektórych osób dopiero w wieku dojrzałym.

„Nasz pacjent z pokazowego zabiegu w trakcie warsztatów ma 55 lat. Fakt ten ma szczególne znaczenie, gdyż świadczy, że jest w środku aktywności życiowej. Przed nim jeszcze kilkadziesiąt lat życia m.in. dzięki sztucznemu pierścieniowi i operacji” – ocenił prof. Marek Jasiński.

Celem wrocławskiego kardiochirurga w ramach warsztatów, w których uczestniczyli specjaliści z całej Polski i z zagranicy, było popularyzowanie wiedzy o nowych możliwościach i nowoczesnych technologiach w naprawie zastawki aortalnej. Jego zdaniem, warto propagować te informacje również poprzez media.

„Zależy mi na tym, by lekarze w Polsce wiedzieli, że robimy już takie operacje, że te najnowsze technologie są już dostępne i u nas. Konsultuję wielu pacjentów z całej Polski, często sami lekarze dzwonią, bym ocenił, co w danym przypadku u pacjenta można jeszcze zrobić, jak można mu pomóc” – mówi prof. Jasiński.

autor: R.Skiba, oprac: red., źródło: naukawpolsce.pl